Do końca września bieżącego roku Centrum Unijnych Projektów Transportowych lub Ministerstwo Infrastruktury ogłosi wstępne zawiadomienie o planowanych przetargach na kolejowe dotowane przewozy dalekobieżne po grudniu 2030 r. Same przetargi będą mogły zostać ogłoszone o rok później. Taki harmonogram jest bardzo napięty, a stan przygotowań do liberalizacji rynku przewozowego pozostawia wiele do życzenia – uważa poseł PiS Michał Moskal po otrzymaniu z CUPT odpowiedzi na pytania w sprawie przygotowań do utworzenia Krajowego Zarządu Transportu.
Jak pisaliśmy wielokrotnie, Krajowy Zarząd Transportu po 2030 r. – kiedy to wygaśnie obecna wieloletnia umowa między Ministerstwem Infrastruktury a PKP Intercity – ma być organizatorem dotowanych kolejowych połączeń dalekobieżnych, rozdzielanych w drodze przetargów. Będzie to element liberalizacji rynku kolejowych przewozów pasażerskich, będącej jednym z filarów unijnego IV Pakietu Kolejowego i mającej zwiększyć konkurencyjność kolei jako całości – zwłaszcza w stosunku do transportu drogowego (w krótszych relacjach) oraz lotniczego (na dłuższych dystansach). Już we wrześniu ubiegłego roku Urząd Transportu Kolejowego sygnalizował jednak, że
czasu na przygotowania do ogłoszenia przetargów pozostało mało.
Poseł PiS Michał Moskal przeprowadził w tej sprawie interwencję poselską. Parlamentarzysta zadał kilkanaście pytań – między innymi – o planowany harmonogram procesu legislacyjnego związanego z Zarządem i późniejszych przetargów na przewozy, o prowadzone w tej sprawie rozmowy z samorządami oraz innymi podmiotami, o planowany budżet całego przedsięwzięcia, o liczbę pracowników zajmujących się przygotowaniami do powołania KZT, a także o podstawę prawną, na mocy której instytucja ta pracuje nad tym zagadnieniem.
Gotowość do przetargów za niecały rok. Na razie – 9 pracowników
Prace poprzedzające powołanie KZT obejmują działalność Forum „Otwarta Kolej”, opracowywanie Nowego Planu Transportowego, prace nad pakietami przetargowymi oraz nad wzorcowymi zapisami umów PSC. Dyrektor CUPT Joanna Lech poinformowała, że – według stanu na koniec maja br. – w zadania te bezpośrednio zaangażowanych było 9 pracowników CUPT, pracujących w łącznym wymiarze 7,2 etatu. Kolejnych kilkudziesięciu zatrudnionych w CUPT wspierało ich w tych zadaniach. Łączna liczba osób zaangażowanych w opisywane przygotowania to 58.
W ocenie posła jest to liczba zdecydowanie za mała, biorąc pod uwagę przewidywaną wartość przetargów (łącznie kilkadziesiąt miliardów złotych) i znaczenie zagadnienia dla państwa i obywateli. CUPT zastrzega jednak, że w razie potrzeby grono to może zostać poszerzone. Docelowa liczba pracowników przygotowujących CUPT, a także pracujących w nim już po jego powołaniu, nie jest jednak znana – podobnie jak jego przyszły budżet.
– Uwzględniając aktualny stan zaawansowania działań oraz ich złożony charakter, przewiduje się, że osiągnięcie pełnej zdolności operacyjnej CUPT do samodzielnego prowadzenia postępowań przetargowych o bardzo wysokiej wartości nastąpi w I półroczu 2027 r. Ostateczna decyzja należy jednak do organizatora, czyli MI – deklaruje dyrektor jednostki. Zastrzega jednak, że termin ten jest uzależniony – między innymi – od zakończenia rekrutacji.
Najpierw nowy plan transportowy, potem pakiety połączeń
Podział przewozów na pakiety, a następnie – ogłoszenie przetargów na przewozy,
musi być poprzedzone opracowaniem nowego krajowego planu transportowego. Na jakim etapie są prace nad dokumentem? – Konsultacje publiczne projektu Nowego Planu Transportowego zostały zakończone 21 maja br. W następnym kroku Ml odniesie się do przekazanych w ramach konsultacji uwag. Planowana data zakończenia i opublikowania Planu Transportowego w postaci rozporządzenia Ministra Infrastruktury (…) przewidziana jest na koniec III kwartału 2026 r. – informuje dalej dyrektor CUPT.
Ponieważ KZT jeszcze nie istnieje, zapowiedź przetargu na podstawie nowego planu transportowego – i rozpoczętych w czerwcu wstępnych konsultacji rynkowych z przewoźnikami – może ogłosić ministerstwo lub CUPT. Biorąc pod uwagę obowiązkowy, roczny okres między formalną zapowiedzią przetargu a jego ogłoszeniem – oznacza to, że jeśli zgodnie z wcześniejszymi, a teraz powtórzonymi zapowiedziami pierwsze przetargi mają zostać ogłoszone w trzecim kwartale roku 2027, w harmonogramie nie pozostawiono żadnych rezerw na nieprzewidziane zdarzenia i ich konsekwencje. Podział oferty przewozowej na pakiety jest dopiero analizowany przez CUPT.
Od podziału na pakiety będzie zależeć – między innymi – możliwość startu mniejszych polskich przewoźników (takich jak – hipotetycznie – SKPL, ale też przewoźnicy regionalni). Na razie, według CUPT, wiadomo tylko, że o kontrakty PSC w przewozach dalekobieżnych będą mogły ubiegać się także konsorcja wykonawców. Nie wiadomo – o co również pytał poseł Moskal – czy państwowe PKP Intercity będą mogły bez przetargu obsługiwać pociągi na trasach ważnych dla obronności państwa, takich jak Warszawa – Lublin – Dorohusk.
Umowy w 2028 r. Odwołania nie przeszkodzą?
Zawarcie umów z przewoźnikami ma nastąpić w 2028 r. Joanna Lech zapewnia, że termin ten uwzględnia procedurę przetargową, w tym ewentualne odwołania.
– W obszarze PSC CUPT pracuje nad zapisami do dokumentacji przetargowej mającymi na celu minimalizację ryzyka wystąpienia analogicznych sytuacji [do
odwoływania pociągów RegioJet w grudniu 2025 r. – przyp. RK] w przyszłości. W toku prac nad dokumentacją CUPT korzysta ze wsparcia Ministerstwa Infrastruktury oraz Prokuratorii Generalnej RP – zapowiada dyrektor Centrum. Projektowana umowa ma być też zaopiniowana przez Urząd Transportu Kolejowego. Trwają też prace nad metodyką ustalania rekompensaty w przyszłych umowach PSC, obowiązujących od grudnia 2030 r. Wykorzystane mają w nich być informacje ze wspomnianych Wstępnych Konsultacji Rynkowych.
Jest tarcza antykorupcyjna. Ale od kiedy?
Zespół CUPT pracujący nad przygotowaniem postępowania PSC po 2030 r. został objęty osłoną antykorupcyjną Centralnego Biura Antykorupcyjnego. Dyrektor Centrum nie odpowiedziała jednak na pytanie o datę złożenia wniosku o taką ochronę – co poseł skrytykował, sugerując, że mogło to nastąpić już po wysłaniu przez niego pytań do CUPT. Zdaniem Joanny Lech obecne rozwiązania mające przeciwdziałać konfliktowi interesów pracowników jednostki zaangażowanych w przygotowania są wystarczające.
Zastrzeżenia posła Moskala wzbudził też sposób prowadzenia konsultacji z samorządami wojewódzkimi,
poolami taborowymi oraz producentami pojazdów. Zgodnie ze z góry przyjętym założeniem (formuła
Chatham House) nie powstały protokoły ze spotkań. CUPT nie podało parlamentarzyście listy uczestników spotkań z cyklu „Otwarta Kolej”, uzasadniając to ochroną danych osobowych.
Do Sejmu nie trafił nawet projekt ustawy o jego powołaniu, a CUPT nie podaje terminu, w którym ma to nastąpić. – CUPT wspiera ministra właściwego ds. transportu w zakresie organizacji transportu, działając na podstawie ubiegłorocznej zmiany zarządzenia tworzącego Centrum, własnego statutu oraz regulaminu organizacyjnego, a także dokumentów powierzenia i pełnomocnictw wydawanych przez ministra infrastruktury – poinformowała dyrektor Lech, odpowiadając na pytanie o podstawę prawną prac.